20. rocznica upadku Muru Berlińskiego


Listopad 1989 r. nie był łatwy dla władz NRD. Od miesięcy przez cały kraj przetaczały się większe lub mniejsze antyrządowe demonstracje. Niemców obserwujących wydarzenia w Polsce i na Węgrzech irytowali miejscowi betonowi aparatczycy, którzy w starym stalinowskim stylu trzymali kraj w ryzach.

Rząd wysłał do Brukseli nowa polską mapę drogową prowadzącą do euro, czyli zaktualizowany - po trzęsieniu ziemi w postaci kryzysu finansowego - program konwergencji. Przedstawił w niej plan reform gospodarczych i finansowych, który ma doprowadzić do tego, że finanse publiczne przestaną puchnąc od deficytu w 2012 lub w 2013 roku, a nasz gospodarka powróci na drogę zdrowego wzrostu. Prezydent Lech Kaczyński wraz z żoną Marią spoczęli w Krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu. Żegnali ich najważniejsi tego świata - rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew, jego niemiecki odpowiednik Horst Koehler, prezydent Czech Vaclav Klaus... Ale pod Wawelem pojawili się przede wszystkim zwykli Polacy, którzy tłumnie przyszli by powiedzieć: żegnamy. Klamka zapadła, skończyło się hamletyzowanie: Donald Tusk ostatecznie wybrał Kancelarię Premiera. Szef rządu ogłosił 28 stycznia, że nie startuje w wyborach prezydenckich. PO ma czas do 16 maja, żeby przedstawić swojego kandydata.



W kluczowych kwestiach mówił to, czego się spodziewano. Że "nie był źródłem przecieku", że swoich decyzji nie żałuje, oraz że "nie podniecał się podsłuchami Mariusza Kamińskiego", bo zamieszanie wokół ustawy hazardowej było dla niego tylko "wycinkiem działalności". Donald Tusk na pytania komisji hazardowej odpowiadał przez 13 godzin. Według Polaków był wiarygodny, ale język strzępił sobie na próżno. Bo tak, jak premier nie podniecał się podsłuchami, tak wyborcy nie podniecili się tym, że jego zeznania w pracach śledczych cokolwiek zmienią. Zmiana warty na Downing Street. Po tym jak z funkcji premiera ustąpił Gordon Brown, nowym szefem rządu na Wyspach został lider Partii Konserwatywnej David Cameron. To właśnie konserwatyści w wyborach parlamentarnych osiągnęli najlepszy wynik. "The Hurt Locker" wygrywa z "Avatarem"! 6 na 9 statuetek, w tym w kategoriach technicznych (dźwięk i montaż), scenariusz, film i reżyseria.

Dla zmęczonych mrozem i zaspami to dobra wiadomość. Dla osób, które marzą o białych świętach, trochę gorsza. W większości kraju, Święta Bożego Narodzenia, obchodzimy bez śniegu i przy dodatniej temperaturze.

Do dziś nie wiadomo na pewno, ilu Polaków zginęło z rąk NKWD w 1939 i 1940 r. Najbardziej prawdopodobna liczba ofiar zbrodni nazwanej katyńską to 21 857 ludzi. Miejsca zamordowania 7305 z nich do tej pory nie udało się dokładnie ustalić. Biały proszek, kwiecista sukienka, pomalowane usta, prostytutki i Krzysztof Piesiewicz - to bohaterzy filmów, które nigdy miały nie ujrzeć światła dziennego. By tak się stało, senator PO zapłacił prostytutkom, które - jak twierdzi - szantażowały go, wysoką sumą pieniędzy. W grę wchodzić ma nawet pół miliona złotych. Do kompromitujących nagrań jednak dotarł i opublikował je "Super Express".

48 ofiar śmiertelnych i ponad 150 tys. chorych – to najnowszy bilans wirusa grypy szalejącego od kilku dni na Ukrainie. Dotychczas Ministerstwo Ochrony Zdrowia Ukrainy potwierdziło, że w 13 przypadkach u chorych potwierdzono wirus A/H1N1, u jednej spowodował on śmierć. W 9 regionach Ukrainy wprowadzono kwarantannę. Na trzy tygodnie zamknięto wszystkie placówki oświatowe. Zakazano też masowych zgromadzeń. "The Hurt Locker" wygrywa z "Avatarem"! 6 na 9 statuetek, w tym w kategoriach technicznych (dźwięk i montaż), scenariusz, film i reżyseria. Co najmniej 39 osób nie żyje, a 72 zostały ranne w wyniku wybuchów, do jakich doszło w poniedziałek w moskiewskim metrze. Ładunki eksplodowały na dwóch stacjach - Łubianka i Park Kultury. Za zamachy odpowiedzialne są dwie kobiety-samobójczynie, najprawdopodobniej z Północnego Kaukazu.



Rząd wysłał do Brukseli nowa polską mapę drogową prowadzącą do euro, czyli zaktualizowany - po trzęsieniu ziemi w postaci kryzysu finansowego - program konwergencji. Przedstawił w niej plan reform gospodarczych i finansowych, który ma doprowadzić do tego, że finanse publiczne przestaną puchnąc od deficytu w 2012 lub w 2013 roku, a nasz gospodarka powróci na drogę zdrowego wzrostu. 1 maja 2004 r. Polska oficjalnie stała się członkiem Unii Europejskiej. Po NATO była to kolejna organizacja, która potwierdzała jej europejską tożsamość. Od decyzji o staranie się o przystąpienie do Wspólnoty, do chwili gdy na masztach przed polskimi urzędami załopotały unijne flagi, minęło jednak 10 lat. Rząd wysłał do Brukseli nowa polską mapę drogową prowadzącą do euro, czyli zaktualizowany - po trzęsieniu ziemi w postaci kryzysu finansowego - program konwergencji. Przedstawił w niej plan reform gospodarczych i finansowych, który ma doprowadzić do tego, że finanse publiczne przestaną puchnąc od deficytu w 2012 lub w 2013 roku, a nasz gospodarka powróci na drogę zdrowego wzrostu.

Święta bez śniegu


Dla zmęczonych mrozem i zaspami to dobra wiadomość. Dla osób, które marzą o białych świętach, trochę gorsza. W większości kraju, Święta Bożego Narodzenia, obchodzimy bez śniegu i przy dodatniej temperaturze.

Kryzys rządzi już rok


Dokładnie rok temu amerykański gigant finansowy, bank inwestycyjny Lehman Brothers zwrócił się do sądu o ochronę przed wierzycielami. Czegoś takiego nawet dzień wcześniej najwięksi czarnowidze nie byli w stanie sobie wyobrazić. Ale była to tylko pierwsza, niewielka fala poprzedzająca właściwe tsunami. Kataklizm, który się zdarzył w następnych miesiącach, przeszedł już wszelkie wyobrażenia. Zaczął się kryzys finansowy.

Tragedia pod Smoleńskiem. Prezydent nie żyje


Głowa państwa polskiego nie żyje. Prezydent Lech Kaczyński zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Wraz z nim zginęło 95 osób, w tym Pierwsza Dama, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego i czołowi przedstawiciele polskiej polityki.

Ojczyzna nad przepaścią


Wprowadzony w obronie interesu PZPR, czy Polaków? Przy okazji kolejnej, 28. rocznicy stanu wojennego, odżywa to samo pytanie. Tym razem opatrzone załącznikami w postaci radzieckich notatek, które mają rzucać nowe światło na sprawę.

Sześć godzin Kaczyńskiego


To afera hazardowa rządu Donalda Tuska, a nie PiS-u - tak najkrócej można podsumować to, co miał do powiedzenia sejmowym śledczym były premier Jarosław Kaczyński. Twierdził, że kiedy sprawował władzę nie było mowy o nielegalnym lobbingu na rzecz Totalizatora Sportowego, a jego ekipa walczyła z "jednorękimi bandytami". Tyle, że za rządów PiS - co wykazał poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz - ich liczba wzrosła aż o 20 tys.